Przepisy inspirowane naturą

Jak wykonać zdjęcie, które zachwyci Twojego odbiorcę?

Cześć! Cieszy mnie ogromnie odzew na mój pierwszy wpis z cyklu #kulinarnyobiektyw i nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was na drugą odsłonę i temat, który z pozoru może się wydawać trudny i na tyle skomplikowany, że wielu początkujących fotografów omija to zagadnienie szerokim łukiem.



Jeśli nie wiesz od czego zacząć - zacznij od zapoznania się z zasadami trójpodziału. Dzięki nim z łatwością opanujesz kadr i to co ma się w nim znajdować.



Chwytając za aparat należy przede wszystkim zdać sobie sprawę, że oko ludzkie widzi zupełnie inaczej niż obiektyw. Jestem pewna, że niejednokrotnie potrawa, którą przygotowaliście wyglądała na talerzu wprost idealnie, a na zdjęciu już niekoniecznie. Od czego to zależy? Od ułożenia obiektu, detali wokół niego i najważniejsze od proporcji. Jeśli zrobimy to nieprawidłowo, wówczas zdjęcie będzie się źle "czytało". Mózg ludzki lubi jak jest porządek i czy nam się to podoba czy nie, musimy podążać za pewnymi schematami. Pomoże nam w tym m.in. zasada złotego trójkąta lub trójpodziału. Te na pozór takie same zasady, różnią się kilkoma detalami, które wpływają na odbiór zdjęcia.


Zasada trójpodziału.


To podstawowa i najczęściej używana metoda kompozycji. Wystarczy podzielić kadr na dwie pionowe i dwie poziome linie. W ten sposób otrzymamy na przecięciu tych linii 4 mocne punkty. To one pozwolą Wam ułożyć plan zdjęciowy w taki sposób, aby w mocnych punktach lub na liniach znalazły się lub znalazł interesujący Was element. Początkujący fotografowowie zazwyczaj umieszają główny obiekt w centralnej części zdjęcia. To bardzo zachowawczy sposób na udane zdjęcie, ale wystarczy lekko przesunąć motyw, aby nasza kompozycja zyskała zdecydowanie silniejszy wyraz. Unikajcie zatem ustawiania modela w samym środku. Ten prosty, ale stosunkowo już oklepany sposób, nieświadomie stosuje chyba każdy z nas.


Zdjęcie przykładowe makaronu jest tak skomponowane, aby łato się je czytało, ale w swej prostocie nie wprowadza żadnego zaskoczenia. Poszczególne elementy kompozycji zostały ułożone na liniach prostych, tak aby zdjęcie było łatwe w odbiorze. To podstawowa metoda, która sprawdza się w praktycznie każdej sytuacji. Należy jednak pamiętać o proporcjach i nie wciskać wszystkiego co się da w kadr. Dużo trudniej zapanować nad przepełnionym dodatkami zdjęciem. Często spotykam się z fotografiami, w których boki kadru lub góra/ dół "uciekają" lub są nienaturalnie uwypuklone. Warto wówczas spojrzeć na linie, które mamy na wyświetalczu w aparacie i kierować się nimi w trakcie fotografowania. Oczywiście można ten defekt naprawić w np. Photoshopie, ale nie wszystkie błędy da się ukryć.


Aby uzyskać efekt WOW zdjęcia lub chcąc przełamać nudę, wystarczy, że zamiast złotego podziału zastosujemy poniższy sposób.


Zasada złotego podziału (złotego trójkąta) znany także pod nazwą - boska proporcja.


Złoty podział znany był już w starożytności, a wykorzystuje się go do dziś i praktycznie na każdym polu: w marketingu, w architekturze, ogólnie pojętej sztuce czy ukochanej przez nas fotografii. To bardzo podobna zasada co trójpodział, jednak różni się nieco sposobem patrzenia na główny obiekt. O ile trójpodział "mówi", żeby motyw przewodni znajdował się w centrum a obraz był podzielony na równe części, o tyle zasada złotego trójkąta przełamuje ten standard. Polega on na tym, że wyznaczamy np. przekątną kadru, następnie prowadzimy dwie prostopadłe do niej linie, które wychodzą z przeciwległych wierzchołków (jak na zdjęciu wyżej). Otrzymujemy dzięki temu podział kadru na trójkaty, które stanowią dla fotografa punkt odniesienia. Kompozycje oparte na tej zasadzie zyskują zdecydowanie więcej dynamiki i są ciekawsze w odbiorze.


Na przykładowym zdjęciu w mocnym punkcie znajduje się jabłko z listkiem. Układając za nim kolejne owoce sprawiłam, że zdjęcie czyta się po kolei, ale nabiera ono również dynamiki. Jest przełamane, a zygzak utworzony z jabłek nadaje trójwymiarowości zdjęciu. Do tego każdy liść (mini trójkąt) znajdujący się w kadrze narzuca "czytanie" zdjęcia. Zwracajcie uwagę na dodatki, na ich kształty, które mogą być naturalnymi drogowskazami. Pamiętajcie jednak, że każda linia na zdjęciu ma znaczenie. Wszystko co kładziecie w obrębie planu zdjęciowego ma wpływ na ostateczny odbiór zdjęcia. To od fotografa zależy w jakim kierunku będzie czytane zdjęcie, czy oko nie będzie błądziło, a mózg zarejestruje obraz jako atrakcyjny. Niestety często na zdjęciach widać chaos, ten kontrolowany jest jak najbardziej wskazany. Zwracajcie uwagę na ułożenie np. łyżeczek, kanciastych dodatków czy faktur, które mają się znaleźć na zdjęciu. Serwetka w pionowe linie naturalnie będzie prowadziła wzrok, ale należy uważać, bo może: przyćmić główny obiekt, wykrzywić i zniekształcić kadr.


Złota spirala


Spirala Fibonacciego powstaje, gdy podzielimy kadr na coraz mniejsze kwadraty i poprowadzimy przez nie linie okręgu. Miejsce, w który otwiera się muszla ślimaka jest dobrym miejscem, aby nadać fotografii przestrzeni i oddechu. W ten prosty sposób otworzymy naszą kompozycję. W centralnym punkcie można umieścić główny obiekt (ale nie trzeba), natomiast na liniach, w których spirala otwierania się - dodatki. Warto pokombinować z ułożeniem i znaleźć odpowiadające dla nas proporcje, ale zgodne z zasadami złotej spirali.

Kompozycja przykładowego zdjęcia w naturalny sposób ułatwia czytanie zdjęcia i jego opływowość. Spirala nadaje fotografii nie tylko dynamiki, ale i w bardzo naturalny sposób rozwija historię. W ten sposób można w bardzo ciekawy sposób "narysować" np. przepis. Linie okręgu w naturalny sposób dodają harmonii i w specyficzny sposób wyciszają odbiór zdjęcia.

Linie mogą być: pionowe, poziome, ukośne, zakrzywione np. w kształcie litery S, owalne. Te niewidzialne drogowskazy nakierowują odbiorcę i podpowiadają konkretną interpretację i odbiór zdjęcia. Budują atmosferę i emocje, dlatego warto zwracać uwagę na ich stosowanie.

Każda z wymienionych zasad bardzo ułatwia odbiór zdjęć, ale również ich tworzenie. Komponując plan zdjęciowy należałoby na niego spojrzeć przez pryzmat wyżej wymienionych zasad. Praktycznie każdy aparat posiada tzw. siatkę, którą warto wykorzystywać w trakcie fotografowania. Wszystkie te zasady działają i przy pionowych, i poziomych kadrach. Znaczenie ma miejsce umieszczenia głównego motywu i jego proporcje. Wielkość nauczyć lub dodatków można zaburzyć odbiór zdjęcia. Unikajcie przytłaczających wzorów, a jeśli już chcecie je stosować pamiętajcie o równowadze. Jeśli jesteś początkującym fotografem, w pierwszej kolejności opanuj zasadę trójpodziału. Równe części zdjęcia ułatwią ogólny pogląd na tworzenie. Wyrabiając oko i czując proporcje można iść o krok dalej i złamać podstawowe zasady kompozycji. A to, w miarę nabierania doświadczenia, kusi coraz bardziej... :)


Zadanie do wykonania.


Wykonaj zdjęcie tego samego motywu stosując trzy opisane przeze mnie metody.

Oznacz mnie proszę we wpisie na Instagramie, udostępnij na InstaStories lub skorzystaj z hashtagu #kulinarnyobiektyw. Wybrane prace opublikuję na InstaStories oznaczając profil autora! :)


Wpis powstał na bazie mojego doświadczenia, nie jest to artykuł sponsorowany.

© 2023 by  Yummy!Design. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now